czwartek, 23 lutego 2017

67. Mildred - pierwsza szmacianka dla mojej młodej

Dziś w ręce mojej kochanej córki oddałam lalkę szmaciankę, specjalnie dla niej wykonaną. Szyło się ją dosyć przyjemnie, bo jest nieco większa od moich dotychczasowych. Ma ok.40 cm.  Ciałko ma zrobione z mięciutkiej bawełny, a włosy i buciki wykonane są z filcu. Ubranko wykonane z bawełny nieco sztywniejszej, w piękne grochy. Ubranie oprócz spódnicy jest niezdejmowalne.





Pozdrawiam
                                           Kasia

wtorek, 14 lutego 2017

66. Komin ze starej bluzy

Znalazłam chwilę czasu na przeróbki starych ubrań. Wyciągnęłam z szafy starą, ale w bardzo dobrym stanie bluzę dresową mojego męża, na którą do tej pory nie miałam pomysłu i stary cienki szalik. Pocięłam, pozszywałam, doszyłam do ozdoby dwa czerwone guziki i tak oto powstał ciepły komin na zimę. Chciałam zrobić zdjęcia samego komina, ale jakoś te zdjęcia nie oddawały faktycznego stanu rzeczy. I wtedy moja słodka Zośka zaczęła wariować w bujaku (zawsze tak jest jak mama wyciąga aparat) i tak zyskałam modelkę do prezentacji mojego tworu. Prawda, że komin zyskuje przy takiej modelce? 😁😁





Pozdrawiamy serdecznie
                                                      Kasia i Zosia

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...