wtorek, 29 listopada 2016

65. Komplet podkładek

Teraz prezentuję komplet dwóch podkładek. Trochę mniej "szczypią" w oczy niż poprzednia. Z tych jestem bardziej zadowolona :) Chyba podaruję siostrze na Mikołaja



Pozdrawiam serdecznie :)

czwartek, 17 listopada 2016

64. Podkładka pod kubek

Popełniłam sobie taką oto podkładkę pod kubek. Gips, trochę farby akrylowej i gotowe :) Trochę pstrokate albo jak to mój mąż określił - "kwasowe". Bez żadnych wzorów, po prostu nieco mnie poniosło :)



Pozdrowionka :)

środa, 2 listopada 2016

62. Pierwsza Mandala

Ostatnio przekopując zakamarki internetu natknęłam się na malowane kamienie. Dokładniej chodzi o mandalę malowaną na kamieniach. Postanowiłam spróbować i tak o to powstał mój pierwszy malowany kamyczek. Malowanie farbami akrylowymi.



Pozdrawiam :)

piątek, 21 października 2016

61. Honorata

Kolejna zaczęta jeszcze w ciąży, a skończona parę dni temu. Tym razem blondynka, około 27 cm. Bez zbędnego pisania zapraszam do oglądania :)





Pozdrawiam serdecznie
                             Kasia i mała Zosia :)

wtorek, 18 października 2016

60. Kasia

Lalka, którą zaczęłam szyć jeszcze będąc w ciąży, a za kończenie jej zabrałam się dopiero parę dni temu. Ma około 28 cm, włosy z włóczki i sukienkę wiązaną na sznureczki. To byłoby na tyle. Nie będę "sztucznie" pisać posta (nie jestem dobra w pisaniu), po prostu zapraszam do obejrzenia zdjęć.




Pozdrawiam

czwartek, 8 września 2016

59. Mama ma wolne

Długo mnie nie było...Ostatnie dni ciąży, przedwczesny poród, a teraz opieka nad małą kruszynką. Teraz Zośka ma już dwa miesiące i zdaża mi się miewać troszkę czasu na moje wytwory. Już pierwsze próby z maszyną do szycia przy dziecku wypadły pomyślnie. Zośka się nie boi :) Będę mogła coś działać. Tymczasem popełniłam cztery bransoletki makramowe. Są sznurki, koraliki, hematyty :) Jest kolorowo i wesoło na te ostatnie dni lata.
Mam nadzieję, że będę coraz częściej tworzyć i częściej bywać na blogu, bo już zaczyna mi tego wszystkiego brakować. Póki co, to regularnie jestem na Instagramie, co możecie zobaczyć na pasku bocznym, gdzie również zapraszam :)








Pozdrawiam serdecznie
                           Kasia :)

niedziela, 17 kwietnia 2016

58. Kosmetyczka i kocyk

Dziś post na szybko. Mam do pokazania ciemną kosmetyczkę zamykaną na rzepy, z czerwonymi guziczkami. Troszkę przypomina mi gacie Myszki Miki :) Drugą rzeczą jest zielony kocyk, szydełkowany. Zrobiłam dla dzidziusia :)







                           Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego i słonecznego dnia :)
                                                                                    Kasia

środa, 6 kwietnia 2016

57. Koszyki

Ostatnio wymyśliłam sobie, że uszyję parę koszyków z materiału. Już dwa są gotowe, jak na razie z tzw. recyklingu, bo nie wiedziałam czy w ogóle wyjdzie mi szycie tego. Tak więc oba są z jeans'u, w środku z bawełny, jedna z różowej, druga w jakieś kolorowe "popisadła". Pierwszy koszyk uszyłam bez uszu, przy drugim już takowe dodałam. Koszyki są dosyć spore, więc jak na razie trzymam tam jakieś włóczki i kocyk dla dzidzi :)

















Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających :)

                                                   Kasia :)

sobota, 19 marca 2016

56. Julia

Lalka z ruchomymi rękami i nogami. Ubranko do zdejmowania, zapięcie na rzep. Włoski z brązowej wełny czesankowej. Buźka wyszywana. Ok. 38 cm








Pozdrawiam
                                                Kasia :)

piątek, 12 lutego 2016

55. Sznureczki i koraliki

Dziś tylko zdjęcia :)






                                                                                                            Kasia    

poniedziałek, 1 lutego 2016

54. Truskaweczka

Z nudów ostatnimi czasy plotłam sobie sznureczki na spokojnie. Wczoraj zakończyłam jedną plecionkę. Wyszedł różowy sznurek z żółtymi jakby kropeczkami. Bardzo kojarzy mi się z truskawkami (chyba tęsknię już za latem), więc jest tak jak w tytule. Plecionka stanie się raczej bransoletką, więc zaraz będę musiała doczepić jej te różne zapinki, kółeczka, łańcuszki i co tam jeszcze trzeba. Potem zająć się jeszcze domem, mężem, może jakiś spacer zaliczę, zjem i wieczorem znowu zabawa ze sznureczkami. No chyba, że wybiorę coś innego. Opcji mam parę: modelina, gips, szycie lub koraliki, które od wczoraj są pięknie poukładane, bo mój mąż sprawił mi taki zestaw trzech pojemników (albo raczej walizek) z przegrodami na moje pierdoły. Te pojemniki to raczej do przechowywania gwoździ są, ale bardzo podobał mi się pomysł na schowanie moich rzeczy. Zawsze miałam problem z szybkim znalezieniem odpowiedniego koralika, sznurka itp, a teraz wszystko pięknie mam ułożone :) Dzięki Słońce :)









Pozdrawiam serdecznie
                                      Katarzyna :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...