Kolejny do kolekcji szydełkowy stworek. Teraz czas na laleczkę w przebraniu kotka. Skończyłam ponad tydzień temu, fotka już dawno wisi na instagramie, a tu jak zawsze mam opóźnienie. Sesja zrobiona na szybko, przed rodzinnym wieczorem filmowym. Wyjątkowym dodam, bo nawiedził mnie brat z Warszawy, a i siostra się zjawiła z dzieciakami 😊. Nie ma nic lepszego od wyłożenia się na wielkiej sofie, z kocami, z wielkimi poduchami i kieliszkiem wina w ręku. Oby więcej takich wieczorów i weekendów, bo w takim gronie najlepiej odpoczywam.
7
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą handmade. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą handmade. Pokaż wszystkie posty
79. Komin
wtorek, 24 października 2017
Postanowiłam wyszydełkować sobie komin, bo nigdzie nie mogłam znaleźć komina, który odpowiadałby mi na 100%. Wszystko w tych sieciówkach albo za krótkie albo za cienkie, a ceny za takie "cuda" kosmiczne. Zatem pochwalić się muszę moim tworem i niestety muszę pokazać swoją facjatę, bo nie mam innego modela do zaprezentowania komina.
Pozdrawiam serdecznie
10
Pozdrawiam serdecznie
78. Pan Króliczek
niedziela, 3 września 2017
Dziś przedstawiam Państwu Pana Króliczka :) Ów Pan nie jest imponujących gabarytów. Ma tylko 12 cm. Jest to drugi zwierzaczek z tych, które chce zrobić dzieciakom sióstr. Jeszcze parę do zrobienia zostało.
Pozdrawiam
6
Pozdrawiam
77. Pan Misio
środa, 23 sierpnia 2017
Znowu mnie trochę nie było. Tym razem przechodzę ciężki czas, bo urlop macierzyński się skończył. Podjęłam pracę w nowym miejscu i przede wszystkim jest mi ciężko, bo muszę zostawiać Zosię pod opieką innych osób, co jest naprawdę dramatem dla mnie. Oczywiście Zosia ma świetną opiekę, nie mam na co narzekać, ale do tej pory byłam z nią 24/7 i jest się cieżko przestawić i rozstawać. Pierwsze dni jeździłam do pracy ze łzami w oczach, ale już na szczęście jest lepiej. Zosia nie przeżywa histerii, więc jest ok. Dziś pierwszy wrócę z pracy po 21 i pierwszy raz to nie Ja będę kładła Zosię spać. Damy radę. Musimy...
Przy okazji chciałabym się pochwalić moim nowym tworem szydełkowym. Zrobiłam malutkiego misia. Pierwszy raz z łączonymi nóżkami. Jestem z niego niesamowicie dumna. Mam w planie zrobić około pięciu sztuk, żeby każdy z siostrzeńców/siostrzenic miał po jednym. Będą misie, króliczki, kotki... Już w kolejce do sesji zdjęciowej czeka króliczek w szaliczku.
Wzór dostępny TUTAJ
Pozdrawiam serdecznie :)
8
Przy okazji chciałabym się pochwalić moim nowym tworem szydełkowym. Zrobiłam malutkiego misia. Pierwszy raz z łączonymi nóżkami. Jestem z niego niesamowicie dumna. Mam w planie zrobić około pięciu sztuk, żeby każdy z siostrzeńców/siostrzenic miał po jednym. Będą misie, króliczki, kotki... Już w kolejce do sesji zdjęciowej czeka króliczek w szaliczku.
Wzór dostępny TUTAJ
Pozdrawiam serdecznie :)
76. Misz masz :)
środa, 26 lipca 2017
Kolejna dawka rozmaitości, które popełniłam ostatnimi czasy :)
Szydełkowy króliczek dla córki
Bransoletka dla siostrzenicy
Kumihimo koralikowe
Pozdrawiam i lecę zająć się dzieckiem :D
72. Pufa szydełkowa
środa, 26 kwietnia 2017
Wpis miał powstać już przed weekendem, ale niestety nie udało się. Pufa nie miała swojej sesji zdjęciowej, a ja musiałam wynieść się z Zośką na weekend z mieszkania, bo mieliśmy małe odświeżanie kuchni. Na szczęście już jest wszystko zrobione, kuchnia wygląda pięknie, a ja w końcu mogłam zrobić zdjęcia pufy, którą zrobiłam dla mojego męża. Kolor pufy wybrał sobie Andrzej jako, że mamy meble i sofę w stonowanych kolorach to wymyślił, że dodatki będą kolorowe. Poduszki mamy zielone i pomarańczowe, tak więc kolor pufy również wybrał sobie w kolorze pomarańczowym, żeby nie było smutno. Pufa powstała ze sznurka bawełnianego 5mm ze sklepu Mila Druciarnia. Bardzo fajnie się nim szydełkowanie i na pewno nie jest to moja ostatnia pufa. Już mam do zrobienia dwie szare dla kolegi do nowego mieszkania. Czekam tylko na paczkę ze sznurkami i będę działać dalej. To jest moja pierwsza, ale jestem bardzo z niej dumna, bo wyszła jak dla mnie rewelacyjnie (nie będę skromna w tym przypadku, a co). Wypełniona jest pianką tapicerską (oznaczenie t35- jak wyczytałam na stronie, to jest typowa pianka do siedzisk i puf, taka która się nie odkształca) Pokrowiec pufy jest zdejmowany to też, gdy się wybrudzi można po prostu wyciągnąć worek z pianką tapicerską ze środka, a sam pokrowiec wyprać w pralce. Od dołu jest klapka, przez którą można wyciągnąć worek z pianką. Poniżej zdjęcia.
Pozdrawiam
19
Pozdrawiam
71. Groszkowa
czwartek, 13 kwietnia 2017
Kolejna lalka trochę czekała na swoją mini sesję zdjęciową, no i się w końcu doczekała. Mam chwileczkę czasu między szydełkowaniem pufy, a opieką nad Zosią, więc wpadłam Wam pokazać efekty pracy nad lalką :) Projekt lalki powstał we "współpracy" z moim mężem. Zasugerował, że fajnie byłoby zrobić tym razem lalkę nieco nieproporcjonalną. Dokładniej chodziło mu o sporo wiekszą głowę w porównianiu do reszty ciała. Teraz widzę, że będę musiała nieco zmodyfikować szablon, bo głowa nie wyszła okrągła, a taka jajowata. Sami zobaczcie
Pozdrawiam
10
Pozdrawiam
70. 1up Mushroom
wtorek, 4 kwietnia 2017
65. Komplet podkładek
wtorek, 29 listopada 2016
Teraz prezentuję komplet dwóch podkładek. Trochę mniej "szczypią" w oczy niż poprzednia. Z tych jestem bardziej zadowolona :) Chyba podaruję siostrze na Mikołaja
Pozdrawiam serdecznie :)
10
Pozdrawiam serdecznie :)
61. Honorata
piątek, 21 października 2016
Kolejna zaczęta jeszcze w ciąży, a skończona parę dni temu. Tym razem blondynka, około 27 cm. Bez zbędnego pisania zapraszam do oglądania :)
Pozdrawiam serdecznie
Kasia i mała Zosia :)
2
Pozdrawiam serdecznie
Kasia i mała Zosia :)
60. Kasia
wtorek, 18 października 2016
Lalka, którą zaczęłam szyć jeszcze będąc w ciąży, a za kończenie jej zabrałam się dopiero parę dni temu. Ma około 28 cm, włosy z włóczki i sukienkę wiązaną na sznureczki. To byłoby na tyle. Nie będę "sztucznie" pisać posta (nie jestem dobra w pisaniu), po prostu zapraszam do obejrzenia zdjęć.
0
Pozdrawiam
59. Mama ma wolne
czwartek, 8 września 2016
Długo mnie nie było...Ostatnie dni ciąży, przedwczesny poród, a teraz opieka nad małą kruszynką. Teraz Zośka ma już dwa miesiące i zdaża mi się miewać troszkę czasu na moje wytwory. Już pierwsze próby z maszyną do szycia przy dziecku wypadły pomyślnie. Zośka się nie boi :) Będę mogła coś działać. Tymczasem popełniłam cztery bransoletki makramowe. Są sznurki, koraliki, hematyty :) Jest kolorowo i wesoło na te ostatnie dni lata.
Mam nadzieję, że będę coraz częściej tworzyć i częściej bywać na blogu, bo już zaczyna mi tego wszystkiego brakować. Póki co, to regularnie jestem na Instagramie, co możecie zobaczyć na pasku bocznym, gdzie również zapraszam :)
Pozdrawiam serdecznie
Kasia :)
8
Mam nadzieję, że będę coraz częściej tworzyć i częściej bywać na blogu, bo już zaczyna mi tego wszystkiego brakować. Póki co, to regularnie jestem na Instagramie, co możecie zobaczyć na pasku bocznym, gdzie również zapraszam :)
Pozdrawiam serdecznie
Kasia :)
Etykiety:
bransoletka,
handmade,
koraliki,
makrama,
sznurki
58. Kosmetyczka i kocyk
niedziela, 17 kwietnia 2016
Dziś post na szybko. Mam do pokazania ciemną kosmetyczkę zamykaną na rzepy, z czerwonymi guziczkami. Troszkę przypomina mi gacie Myszki Miki :) Drugą rzeczą jest zielony kocyk, szydełkowany. Zrobiłam dla dzidziusia :)
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego i słonecznego dnia :)
Kasia
13
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego i słonecznego dnia :)
Kasia
57. Koszyki
środa, 6 kwietnia 2016
Ostatnio wymyśliłam sobie, że uszyję parę koszyków z materiału. Już dwa są gotowe, jak na razie z tzw. recyklingu, bo nie wiedziałam czy w ogóle wyjdzie mi szycie tego. Tak więc oba są z jeans'u, w środku z bawełny, jedna z różowej, druga w jakieś kolorowe "popisadła". Pierwszy koszyk uszyłam bez uszu, przy drugim już takowe dodałam. Koszyki są dosyć spore, więc jak na razie trzymam tam jakieś włóczki i kocyk dla dzidzi :)
Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających :)
Kasia :)
17
Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających :)
Kasia :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































