środa, 26 kwietnia 2017

72. Pufa szydełkowa

Wpis miał powstać już przed weekendem, ale niestety nie udało się. Pufa nie miała swojej sesji zdjęciowej, a ja musiałam wynieść się z Zośką na weekend z mieszkania, bo mieliśmy małe odświeżanie kuchni. Na szczęście już jest wszystko zrobione, kuchnia wygląda pięknie, a ja w końcu mogłam zrobić zdjęcia pufy, którą zrobiłam dla mojego męża. Kolor pufy wybrał sobie Andrzej jako, że mamy meble i sofę w stonowanych kolorach to wymyślił, że dodatki będą kolorowe. Poduszki mamy zielone i pomarańczowe, tak więc kolor pufy również wybrał sobie w kolorze pomarańczowym, żeby nie było smutno. Pufa powstała ze sznurka bawełnianego 5mm ze sklepu Mila Druciarnia. Bardzo fajnie się nim szydełkowanie i na pewno nie jest to moja ostatnia pufa. Już mam do zrobienia dwie szare dla kolegi do nowego mieszkania. Czekam tylko na paczkę ze sznurkami i będę działać dalej. To jest moja pierwsza, ale jestem bardzo z niej dumna, bo wyszła jak dla mnie rewelacyjnie (nie będę skromna w tym przypadku, a co). Wypełniona jest pianką tapicerską (oznaczenie t35- jak wyczytałam na stronie, to jest typowa pianka do siedzisk i puf, taka która się nie odkształca) Pokrowiec pufy jest zdejmowany to też, gdy się wybrudzi można po prostu wyciągnąć worek z pianką tapicerską ze środka, a sam pokrowiec wyprać w pralce. Od dołu jest klapka, przez którą można wyciągnąć worek z pianką. Poniżej zdjęcia.






Pozdrawiam

czwartek, 13 kwietnia 2017

71. Groszkowa

Kolejna lalka trochę czekała na swoją mini sesję zdjęciową, no i się w końcu doczekała. Mam chwileczkę czasu między szydełkowaniem pufy, a opieką nad Zosią, więc wpadłam Wam pokazać efekty pracy nad lalką :) Projekt lalki powstał we "współpracy" z moim mężem. Zasugerował, że fajnie byłoby zrobić tym razem lalkę nieco nieproporcjonalną. Dokładniej chodziło mu o sporo wiekszą głowę w porównianiu do reszty ciała. Teraz widzę, że będę musiała nieco zmodyfikować szablon, bo głowa nie wyszła okrągła, a taka jajowata. Sami zobaczcie



Pozdrawiam

wtorek, 4 kwietnia 2017

70. 1up Mushroom

Dziś oddaję w wasze ręce dwie maskotki z popularnej w latach 90-tych gry Mario. Grzybki mają około 10 cm i wypełnione są kulką silikonową. Do wykonania użyłam szydełka 3 mm. Wzór wzięłam ze strony Craftsy




Pozdrawiam

czwartek, 30 marca 2017

69. Podejście drugie - meduza

Nauki szydełkowania zabawek ciąg dalszy. Tym razem jest to meduza. Wzór wzięty ze strony 1dogwoof.com. Poniżej zdjęcia :) Pozdrawiam




                                                                            Kasia

czwartek, 23 marca 2017

68. Pierwszy szydełkowy króliczek

Ten różowy króliczek to moja pierwsza maskotka zrobiona na szydełku. Postanowiłam, że specjalnie dla Zochy nauczę się takie robić i daję radę. Króliczka robiłam pomagając sobie filmikiem na YouTube od Crochetki 88. Bardzo fajnie pokazane co i jak. Maskotka ma 14 cm. Teraz w planie jest meduza. Zobaczymy jak sobie z tym poradzę. Może troszkę chaotycznie piszę, ale to chyba przez to, że udało mi się coś takiego zrobić i to, że post piszę na szybko, bo chcę już się zabrać za szydełko, póki Zocha śpi 😃 Pozdrawiam serdecznie i życzę miłej nocki wszystkim odwiedzającym 😃 





                               Katarzyna

czwartek, 23 lutego 2017

67. Mildred - pierwsza szmacianka dla mojej młodej

Dziś w ręce mojej kochanej córki oddałam lalkę szmaciankę, specjalnie dla niej wykonaną. Szyło się ją dosyć przyjemnie, bo jest nieco większa od moich dotychczasowych. Ma ok.40 cm.  Ciałko ma zrobione z mięciutkiej bawełny, a włosy i buciki wykonane są z filcu. Ubranko wykonane z bawełny nieco sztywniejszej, w piękne grochy. Ubranie oprócz spódnicy jest niezdejmowalne.





Pozdrawiam
                                           Kasia

wtorek, 14 lutego 2017

66. Komin ze starej bluzy

Znalazłam chwilę czasu na przeróbki starych ubrań. Wyciągnęłam z szafy starą, ale w bardzo dobrym stanie bluzę dresową mojego męża, na którą do tej pory nie miałam pomysłu i stary cienki szalik. Pocięłam, pozszywałam, doszyłam do ozdoby dwa czerwone guziki i tak oto powstał ciepły komin na zimę. Chciałam zrobić zdjęcia samego komina, ale jakoś te zdjęcia nie oddawały faktycznego stanu rzeczy. I wtedy moja słodka Zośka zaczęła wariować w bujaku (zawsze tak jest jak mama wyciąga aparat) i tak zyskałam modelkę do prezentacji mojego tworu. Prawda, że komin zyskuje przy takiej modelce? 😁😁





Pozdrawiamy serdecznie
                                                      Kasia i Zosia

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...